Czeskie Karkonosze – poza utartym szlakiem

Co roku planujemy wakacje tak, aby odkryć nowy region Czech. Karkonosze od dawna kusiły perspektywą zdobycia najwyższego czeskiego szczytu – Śnieżki (1603 m n.p.m.), a zarazem odstraszały tłumami turystów w szczycie sezonu. Oto nasza recepta na przedłużony weekend na polsko-czeskim pograniczu i kilka mniej oczywistych atrakcji: piwo w najwyżej położonym browarze w Czechach, pop-artowy kościół, czy prywatną wizytę w leśnym zameczku

W Karkonosze wybraliśmy się samochodem, chociaż do Svobody nad Úpą, gdzie zarezerwowaliśmy nocleg, można dojechać też pociągiem lub autobusem z Pragi. To małe miasteczko tuż na pograniczu parku narodowego, które lata świetności ma już za sobą – od 1862 do 1993 roku działała tu papiernia Eichmanna, na tutejszym papierze drukowano m.in. banknoty przedwojennej Czechosłowacji. Dziś niewielka i nieco senna Svoboda nad Upą z kilkoma restauracjami i sklepami jest tańszą alternatywą dla popularnych kurortów – Pecu pod Śnieżką oraz usytuowanego po drugiej stronie pasma górskiego Szpindlerowego Młyna. Pokój z łazienką i współdzieloną kuchnią znaleźliśmy za około 1000 Kč za noc.

Jest to dobra baza wypadowa do uprawiania latem pieszej turystyki, a zimą na narty. W Svobodzie nad Upą rozpoczyna się jeden ze szlaków prowadzących na szczyt Dvorský les (1036 m n.p.m.), który wyróżnia się powykrzywianym bukowym lasem. Przez lata wypasano tu bydło, które obgryzało pędy i gałęzie, a osłabione drzewa były ponadto narażone na specyficzny wietrzny mikroklimat. Dvorský les jest częścią górskiego grzbietu Rýchory, po drodze można zatrzymać się w schronisku Rýchorská bouda, w sobotni sierpniowy poranek poza stadem kóz nie spotkałem tam zbyt wielu turystów. Spacerując po Rýchorach nie trzeba obawiać się natłoku ludzi, ale również Śnieżkę – najbardziej oblegany szczyt Karkonoszy – można doświadczyć bez poruszania się gęsiego w sznurze turystów. Wystarczy wyruszyć odpowiednio wcześnie, my wyszliśmy na szlak ok. 7:30  popularną trasą z Pecu pod Śnieżką przez Obří důl, na górze byliśmy około dwie godziny później. Choć działały już obie kolejki linowe – zarówno z polskiej, jak i czeskich strony – udało nam się uniknąć tłumów. Na zejście wybraliśmy trasę prowadzącą od Luční boudy przez Výrovkę z powrotem do Pecu.

Kulinarne wyżyny

Po zdobyciu Śnieżki – najwyższego szczytu Karkonoszy, a zarazem Czech, na obiad pojechaliśmy do położonej kilkanaście kilometrów dalej miejscowości Horní Malá Úpa. Tutejszy Pivovar Trautenberk szczyci się sloganem – założono 1045 m n.p.m. Poza bardzo dobrym piwem, browar zapewnia także kuchnię na niezłym poziomie, co w okolicy zdominowanej przez lokale, gdzie wygórowane pod turystów ceny nie zawsze idą w parze z jakością, jest jedną z kilku godnych uwagi alternatyw. Na miłośników złotego trunku czeka jeszcze Pecký Pivovar, będą mogli też skosztować warzonego w niedalekim Trutnovie piwa Krakonoš o nieco mniejszej renomie…

Nas z kolei zachwyciła znajdująca się w Jańskich Łaźniach Restaurace Sejkora, inspirowana lokalnymi smakami. Ponieważ porcje były spore, w przerwie między obiadem a deserem poszliśmy na ścieżkę w koronach drzew – to zdecydowanie bardziej komercyjna atrakcja, ale warta odwiedzenia. Wieża widokowa wkomponowana jest w leśny krajobraz, dydaktyczna trasa dostarcza sporo ciekawych informacji, a drogę powrotną w dół można pokonać w kilkanaście sekund korzystając ze zjeżdżalni.

Wyjątkowe miejsca

Kolejnym punktem programu, którym mogliśmy cieszyć się tylko we dwoje, była wędrówka do zameczku leśnego Aichelburg. Po drodze, w centrum informacji Veselý výlet w miejscowości Temný Důl, można zakupić bilet w cenie 50 Kč, który upoważnia do wypożyczenia kluczy umożliwiających wejście do środka. Następnie po krótkiej wspinaczce dociera się do ukrytej na zboczu wzgórza drewnianej budowli. Pierwotny zameczek mieszkańcy wznieśli dla hrabiego Bertholda Aichelburga, właściciela okolicznych włości, w 1863 roku, jednak z czasem uległ on zniszczeniu. W 1999 roku z oddolnej inicjatywy towarzystwa Aichelburg wybudowano nowy zameczek, a w środku wstawiono popiersie upamiętniające hrabiego. 

Około 30 minut jazdy od Svobody nad Upą, w Chotěvicach, znajduje się kościół św. Piotra i Pawła. W 2022 roku za symboliczną koronę otrzymała go fundacja AnděLové, którą wraz z żoną prowadzi Richard Krajčo, czeski aktor i piosenkarz, frontman popularnego zespołu Kryštof. Świątyni stopniowo przywracają dawny blask, a jednocześnie tworzą w niej swoistą galerię sztuki, oprócz pop-artowych prac Josefa Rataja, wnętrze zdobią różne postaci popkultury: Spiderman, Simpsonowie i Kaczor Donald. W sezonie letnim kościół można zwiedzać od piątku do niedzieli, nie obowiązują bilety wstępu, ale można wesprzeć remont budynku dowolnym datkiem.

Podróżując przez Czechy na każdym kroku można natrafić na kolejne lokalne atrakcje. Dzięki rekomendacji naszych gospodarzy wybraliśmy się na festyn w Horním Maršovie, w naszym planie podróży nie było też miasteczka Hostinné, do którego zboczyliśmy Chotěvic. Zaskoczyło nas pięknym rynkiem z renesansowym ratuszem z XV wieku i wieżą z pomnikami olbrzymów.

Comments

Dodaj komentarz